Pediatria - dziecko dawniej
Jak nisko ceniono zdrowie i życie dziecka dowodzi fakt, że w starożytności w wielu społeczeństwach nie tylko tolerowano ustawowo i obyczajowo dzieciobójstwo, lecz także stosowano je jako usankcjonowany sposób selekcji osobników słabszych lub walki z nędzą (np. w Sparcie noworodki mało żywotne lub z wadami zrzucano ze skały Tajgetos w przepaść, w Rzymie porzucano je często na ulicy lub topiono w Tybrze). Na przełomie średniowiecza i czasów nowożytnych wraz z wynalezieniem druku coraz liczniej zaczęły się ukazywać książki poświęcone chorobom dzieci. Szczególną popularność zyskała tłumaczona na kilka języków książka Polaka, Jana Chróściejewskiego, pt. ,,De morbis puerolum tractatus" będąca przez kilka wieków jedynym usystematyzowanym podręcznikiem pediatrii. W XVI w. ukazują się w języku polskim tzw. zielniki, które były zbiorami wiadomości z botaniki, medycyny, rolnictwa oraz zawierały rozdziały poświęcone dzieciom. XVII i XVIII w. nie przyniosły poważniejszych wydarzeń lub dzieł w dziedzinie pediatrii. Słabość wiedzy medycznej, niski poziom higieny, a do tego szerzące się pandemie chorób zakaźnych zbierające żniwo głównie wśród dzieci — wszystko to przyczyniło się do bardzo wysokiej umieralności niemowląt. Można śmiało stwierdzić, że w średniowieczu i później, aż po XX w., tylko najwyżej co drugie urodzone dziecko dożywało wieku dojrzałego.